Hej kochani , obiecałam że wytłumaczę wam o co chodzi , więc tak to będzie dość długa historia :D
Zaczęło się od tego że w 1 klasie gimnazjum byłam prawie nie-zauważalna , byłam nikim , a to przez moją tamtejszą ''przyjaciółkę'' , która miała ze mnie polewkę , robiła ze mnie idiotkę , a ja ulegałam , w 2 klasie postawiłam się jej (było mi łatwo bo miałam za sobą całą klasę gdy wyszła jedna sprawa ...) Wtedy poznałam 3 super dziewczyny : Agnieszka , Ola i Patrycja , super się dogadywałyśmy , było wręcz idealnie , ale jak to w przyjaźni czasem zdarzały się nam kłótnie , a gdy już była ta kłótnia to ta moja stara ''przyjaciółeczka'' wtrącała swoje 4 litery pomiędzy nas , ale olałyśmy to . Przy naszej ostatniej kłótni czyli 2 miesiące temu doszło do czegoś gorszego , oczywiście ja też popełniłam kilka błędów , nie mówię że nie , ale wyobraźcie sobie że ta moja stara przyjaciółka nagadała dziewczynom takie bzdury typu (że wyzywam je od dziwek , szmat , kurw i że na jedną z nich nasyłam jakąś swoją ekipę) wtedy przegięła , od tamtej pory próbowałam kilkakrotnie się z nimi pogodzić , ale bez-skutecznie , chciałabym tylko żeby było dobrze , nie lubię się z kimś kłócić , bardzo lubię i pragnę być zawsze z każdym w zgodzie .
MOŻE WY MACIE JAKIEŚ POMYSŁY ŻEBY SIĘ Z NIMI POGODZIĆ ???
O i one cały czas myślą że te bzdury to że na serio i nie chcą uwieżyć że ta laska pierdoli głupoty...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz